Pawel
'Pawko' Grzadkowski (1984-2005), Kontroler PL-VACC
Życie nigdy nie było dla Niego łatwe. Pawko dołączył do nas 19 lutego 2004 roku. Cierpiał na bardzo poważną formę
mukowiscydozy, ciężkiej choroby układu oddechowego i pokarmowego, ale my dowiedzieliśmy się o tym wiele, wiele
później. Z powodu choroby jego głos był zmieniony, początkowo wszyscy uznawali go za dziecko. Prowadziło to do pewnego
rodzaju nieporozumień, ale On zawsze był miły, wyrozumiały i wystarczająco cierpliwy, by wytłumaczyć nam jak łatwo
pochopne założenia mogą prowadzić do złych wniosków. Paweł przez długi czas miał problem z codziennym życiem, ale gdy
dołaczył do VATSIM, to wszystko w jakiś sposób przestało się dla Niego liczyć. Odkrył swoje nowe marzenie - marzenie
o VATSIM.
Pomimo poważnych kłopotów z oddychaniem Pawko marzył o zostaniu wirtualnym kontrolerem. Ci z nas którzy mieli
przyjemność rozmawiać z nim przez chat i internetowe komunikatory wiedzą jak duża wagę do tego przykładał.
Po długim
okresie wahań zgłosił się do polskiego vACC, gdzie przypadkiem został mu przydzielony jako instruktor Michał
Zazula, członek VATGOV i polski Senior Controller. Jego mentor nie wiedział o jego dolegliwościach, ale mimo to
potrafił poprzez Jego dziwny głos dostrzec człowieka, kandydata na kontrolera. Niektóre z trenigów, z
powodu problemów
Pawka z oddychaniem i mówieniem, nie były łatwe, ale Paweł dowiódł Michałowi i samemu sobie że jest
naprawdę dobrym
kursantem i nie potrzebuje taryfy ulgowej. Potrafił pokazać swoją wiedzę, zdolność panowania nad ruchem samolotów -
posiadł wszystkie przymioty dobrego wirtualnego kontrolera.
Na jednym z ostatnich treningów opiekun Pawła spotkał Dyrektora PL-vACC i Instruktora VATSIM - Michała Roka
i
poprosił o spojrzenie na jego obiecującego kandydata, gdy Pawko z łatwością i pewnością zajmował się pokaźnym
ruchem na pozycji Okęcie Wieża. Michał był zaskoczony tym, jak dobrze Paweł sobie radził. W kwietniu 2005 roku
Pawko zdał egzamin na stopień STU i jego marzenie stało się rzeczywistością. Od tej pory był jednym z nas,
kontrolerów VATSIM. Udało mu się to osiągnąć wbrew wszelkim przeciwnościom losu - pokazał nam prawdziwy hart
ducha. Nigdy nie zapomnimy tego jak się cieszył - szczerze i zarazem z wielką satysfakcją.
Do tej pory wszystko wyglądało jak z bajki - młody człowiek spełniający swoje marzenia, baśń z dobrym zakończeniem.
Ale tak nie było. Nikt z nas nie zdawał sobie sprawy jak ciężki był stan Pawła, jak trudno było mu wydawać zgody
na lot pilotom VATSIM. Niespełna miesiąc od dołączenia do grona kontrolerów Pawko zniknął i nikt z nas nie był w
stanie się z nim skontaktować. Dwa tygodnie później dotarła do nas wiadomość od Jego rodziny. Dowiedzieliśmy się, że
pewnego słonecznego dnia pod koniec maja Pawko odebrał ostatnią zgodę i wyruszył na swój wieczny lot.
Byliśmy zdruzgotani, ale wtedy usłyszeliśmy coś ponad wszelkimi naszymi wyobrażeniami - Pawko poprosił aby pochowano
go w koszulce PL-VATSIM, ponieważ tak mocno kochał wirtualne lotnictwo. Jego prośba została spełniona. Każdy kto go
znał nie był w stanie wydusić z siebie ani słowa, wielu uroniło łzy. Co może dla nas znaczyć VATSIM i wirtualne
latanie? Czego możemy się nauczyć i czym możemy się dzielić poprzez nasze ukochane hobby? Tego, jak
niepowtarzalnym
człowiekiem był Pawko i jak wygląda prawdziwy duch awiacji i poświęcenie.
To historia o marzeniu które się spełniło, historia o dumie i żalu. Historia człowieka i jego poświęcenia, z której
wszyscy możemy się czegoś nauczyć. Pawko nigdy nie utracił swojego ducha, my wszyscy czujemy się uhonorowani mogąc
przekazywać Jego dziedzictwo i pamięć o Nim.
Na cześć Pawła jego koledzy z PL-vACC postanowili nazwać jeden z cyklicznych zlotów w FIR Warszawa, nazywając go
"PapaGolf", jako skrót od inicjałów Pawka - 'PG'.
Czujemy się bardzo szcześliwi mogąc ogłosić, iż na wniosek PL-vACC Paweł "Pawko" Grządkowski został post mortem
awansowany do kontrolerskiego stopnia CTR (Controller) na VATSIM. Chcielibyśmy podziękować władzom europejskiej
dywizji VATSIM - VATEUD za zrozumienie i ukazanie prawdziwego ducha wirtualnej społeczności tym gestem. Jest to,
zarówno dla nas jak i dla Niego, bardzo ważne.
Powyższa historia została opublikowana za zgodą rodziny Pawła. Niech spoczywa w pokoju.
Żyć w sercach które zostawiliśmy za sobą znaczy nigdy nie umrzeć.
Thomas Campbell, "Hallowed Ground"
Prosimy o wpis do naszej Wirtualnej Księgi Kondolencyjnej.
|